Znalazłem portfel. Oddać czy zatrzymać? Wyniki badania przeprowadzonego w 40 krajach na całym świecie
Poznaj wyniki jednego z największych eksperymentów psychologicznych na świecie: 17 tysięcy „zagubionych” portfeli w 40 krajach. Sprawdź, dlaczego ludzie częściej oddają portfele, gdy jest w nich więcej pieniędzy — i jak wypadła Polska.
Wyobraź sobie taką sytuację: ktoś podchodzi do Ciebie w pośpiechu, wciska Ci do ręki portfel i mówi: „Ktoś musiał go zgubić. Ja niestety się spieszę – możesz się tym zająć?”
W środku jest wizytówka z adresem e-mail, lista zakupów, czasem klucz. No i pieniądze. W niektórych portfelach było to kilkanaście dolarów, w innych nic, ale były też takie, w których można było znaleźć równowartość prawie stu dolarów.
To nie jest scenariusz filmu. To był jeden z największych eksperymentów psychologicznych na świecie.
Eksperyment z „zagubionymi portfelami”
Przeprowadzono go w 40 krajach na sześciu kontynentach. Badacze wchodzili ze „znalezionym” na ulicy portfelem do banków, urzędów, hoteli, muzeów i urzędów pocztowych. Wręczali portfel pracującym tam osobom i mówili, że się spieszą, więc nie mogą się tym zająć. Potem już tylko sprawdzali, czy ktoś spróbuje skontaktować się z „właścicielem”. I tak 17 tysięcy razy
Wynik, który uzyskali, okazał się być w sprzeczności z tym, co podpowiada logika interesu własnego. No bo jeżeli nikt nas nie kontroluje, to dlaczego nie mielibyśmy „przytulić” nieco gotówki? Powinno być tak, że im więcej pieniędzy możemy zyskać, tym większa powinna być pokusa, by skorzystać z okazji.
Pieniądze sprzyjają uczciwości
Tymczasem było odwrotnie. W 38 z 40 krajów ludzie częściej oddawali portfel, gdy było w nim więcej pieniędzy. Na poziomie globalnym prawdopodobieństwo, że badani skontaktują się z właścicielem, wzrosło z 40% w warunkach bez pieniędzy do 51%, gdy w portfelu jednak była gotówka. Co więcej, gdy portfel zawierał dużą sumę pieniędzy, wskaźnik zwrotów wzrósł jeszcze bardziej – osiągając 72%. Ten ostatni warunek badano zaledwie w trzech krajach, a jednym z nich była Polska (zobacz wykres).

Interesujące było też to, że uzyskany wynik był niezgodny z tym, czego spodziewali się uczestnicy badań sondażowych, które prowadzono równolegle do eksperymentu. Respondenci spodziewali się bowiem, że im więcej gotówki w portfelu tym rzadziej będzie on wracał do właściciela. Jeszcze bardziej interesujące było to, że pytanie o spodziewany wynik eksperymentu zadano też profesjonalnym ekonomistom. Również oni przewidywali, że wskaźniki uczciwości społecznej spadną wraz ze wzrostem kwoty w portfelu. Prawdopodobnie w ich głowach wytworzył się model mentalny, w którym przeceniana jest rola interesu własnego.
Tak na marginesie, w swoim interesie własnym, jako ekonomisty dodam: proszę nie wyciągajcie jednak wniosku, że bycie ekonomistą łączy się z pesymistycznym myśleniem na temat natury człowieka. W porównaniu do innych to właśnie ekonomiści pokładali największą ufność w to, że ludzie zwrócą znaleziony portfel, i to bez względu na to, czy były w nim pieniądze.

Dlaczego ludzie nie korzystali z okazji, by się łatwo wzbogacić?
Odpowiedź jest prosta: bo dla wielu z nas oznaczałoby to, że przed sobą samym musielibyśmy się przyznać do bycia złodziejami. Nie wiem, czy ci, którzy regularnie kradną, mają z tym problem, ale jak się okazuje – większość z nas czułaby się z tym niekomfortowo.
Chcemy myśleć o sobie jako o „porządnych ludziach”. Oszukujemy tylko do takiego stopnia, by nadal móc uważać się za uczciwych.
Drobna kwota? „Nic się nie stanie, jak ‘zapomnę’ zwrócić.”
Większa kwota? Aktywuje w nas refleksję, że gdy jej nie oddamy, to po prostu ukradniemy.
To właśnie dlatego badanie pokazało, że im więcej pieniędzy było w portfelu, tym silniejszy przymus, by zachować się uczciwie.
Klucz zmieniał wszystko
W tych badaniach zaskakujące było coś jeszcze. Otóż w niektórych portfelach był też… klucz. Fakt odnalezienia klucza w portfelu zadziałał silniej niż pieniądze. Ludzie częściej oddawali portfele z kluczem, choć klucz był dla nich bezużyteczny.
To sugeruje, że motywacją do działania nie była tylko chęć uniknięcia poczucia winy, ale też – może przede wszystkim – czysta empatia: myśl o tym, ile problemów może mieć właściciel zagubionego klucza.
Najuczciwsze i „najmniej uczciwe” kraje
Skoro badanie przeprowadzono w 40 krajach, to fajnie chcielibyście wiedzieć, które z nich wypadły najlepiej, a które najgorzej; no i gdzie w tym wszystkim jest Polska.
A jak sądzicie? Polacy zwracali znalezione portfele czy raczej nie?
Chwila na zastanowienie…
OK, zobaczmy, co mówią badania.
Okazuje się, że nasi rodacy znaleźli się w czołówce światowej. Jesteśmy dobrzy nie tylko w siatkówce, gotowaniu bigosu i produkcji truskawek, ale też w uczciwości. Na 40 badanych społeczeństw zajęliśmy 6 miejsce na świecie, a przed nami byli tylko Skandynawowie, Szwajcarzy i Holendrzy.
Dodajmy też, że spośród trzech krajów, w których testowano uczciwość, gdy pokusa była duża (niemal 100 dolarów), okazaliśmy się najlepsi. Oprócz nas badano w ten sposób Amerykanów i Brytyjczyków.
Kto był na końcu? Chiny, Maroko, Peru. W tych krajach kontakt z właścicielami portfeli był najrzadszy. Ale ważniejsze było coś innego: niemal wszędzie działał ten sam wzór — więcej pieniędzy = więcej uczciwości.
Co to mówi o nas?
Okazuje się, że nie jesteśmy tak chciwi, jak czasem sobie wmawiamy. Sumienie ma realną wartość. Czasem największa pokusa uruchamia w nas to, co najlepsze. Raczej nie jesteśmy skoncentrowanym na sobie „homo economicus”, tylko całkiem porządnymi ludźmi.